Świąteczne, zakupowe szaleństwo

Kiedy zbliża się jakiekolwiek święto albo inna okoliczność, z okazji, której wręczamy sobie podarunki, sklepy zaczynają się wypełniać po brzegi? Zakupowe szaleństwo ogarnia wszystkich. Jak tłumaczyć ten fakt? Ludzie zostawiają sobie na ostatnią chwilę zakupy, myśląc, że jeszcze zdążą albo nadarzy im się o wiele lepsza okazja na ciekawe i obiecujące zakupy. Zakupowe szaleństwo ogarnia nas z myślą, że nie tylko my czekaliśmy na ostatnią chwilę, a dystrybucja przed świętami jest raczej opóźniona, więc trudno nam będzie dostać coś w ostatnich dniach, przed świętami. Święta powinny kojarzyć nam się, niekoniecznie z zakupami, ale powoli tak jest. Sklepy pękają w szwach, dostawy są robione tak często jak trzeba, a w kolejkach trzeba stać długie godziny. W tych okresach sklepy uzyskują najlepsze obroty, dzięki czemu po świętach mogą trochę zwolnić tempo i na przykład, są nieczynne przez kilka dni.Czy kiedyś się toż mieni? Socjologowie, którzy badają zjawisko szaleństwa zakupów świątecznych przeczuwają, że z roku na rok będzie coraz gorzej i ludzie coraz później będą zabierali się za świąteczne zakupy. Winią też tutaj sklepy, ponieważ są otwarte nie tylko przed świętami, o wiele dłużej, nastawione na konsumentów, ale także, dlatego, że wszelkie promocje i wyprzedaże zaczynają, jakby na złość, właśnie przed świętami, kiedy jest największa gorączka. Mało tego, często w święta, kiedy jest to możliwe, sklepy pozostają otwarte.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.